Kosmetykopedia
19 listopad 2014
Każda z nas lubi o siebie dbać. Sięgamy po coraz to nowsze kosmetyki, najlepiej te z wyższej półki. Powszechnie uważa się, że jakość produktu rośnie wraz z jego ceną. A jak jest w rzeczywistości? Czy krem warty kilkaset złotych działa podobnie, jak ten za który zapłacimy zaledwie kilka złotych? Czy płacimy za składniki i rezultaty, czy jedynie za ładne opakowanie lub znaną markę?
Wybierając krem czy inny kosmetyk powinnyśmy kierować się nie marką ani ceną, ale przede wszystkim jego składem. To właśnie dobór składników decyduje o jego skuteczności. Nie ważne, czy jest reklamowany – ważne, czy jego skład odpowiada potrzebom naszej skóry. Warto zapoznać się z nazewnictwem poszczególnych witamin, minerałów i innych związków, aby wiedzieć, czy łacińskie nazwy wymienione na opakowaniu to aktywne składniki, czy zwykła woda i substancje aromatyzujące lub zagęszczające. Tylko wtedy będziesz mogła sprawnie porównywać skład poszczególnych produktów, aby wybrać ten najbogatszy w składniki i najlepszy właśnie dla Ciebie.

Okazuje się, że często drogie kremy mają zbliżone składy do kosmetyków kosztujących zaledwie kilka złotych. Można łatwo to sprawdzić porównując skład chociażby popularnego kremu Nivea z tymi w wyższej półki. Krem Nivea zawiera proste składniki, dzięki czemu jest polecany dla osób w każdym wieku, z każdym rodzajem cery i na wszelkie problemy skórne. Wiele osób myśli, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Jednak można łatwo sprawdzić, że wiele droższych kosmetyków ma bardzo podobny skład. Czy w takiej sytuacji warto przepłacać? Chyba jedynie, jeśli możesz sobie na to pozwolić finansowo, cenisz estetykę opakowań lub pozostajesz lojalna znanej marce.

Warto zastanowić się, ile kosztują poszczególne składniki kremów. Większość z nich możesz kupić sama w aptece w stosunkowo niskiej cenie. Zwracaj jednak uwagę, czy są to naturalne składniki, czy tylko ich tanie zamienniki. Pamiętaj, że główną składową wszystkich kremów jest woda. Dodatkowo, warto wiedzieć, że koszty masowej produkcji są znacznie niższe, niż wykonanie kremu w domowym zaciszu. Tak więc wyprodukowanie przez fabrykę najprostszego kremu może kosztować zaledwie kilka złotych albo nawet mniej niż złotówkę. Okazuje się więc, że kupując nawet najprostszy, tani krem i tak przepłacamy. Stąd wniosek, że nawet drogie kosmetyki mogą mieć ubogi skład. Co więcej, koszty dobrych składników wcale nie są tak wysokie, tak więc bogate w skład kremy nie muszą wcale być drogie.

Analizując skład kremów pamiętaj, że im większe wymagania cery, tym więcej substancji aktywnych jest potrzebnych do jej pielęgnacji. Oznacza to, że kosmetyk na przykład do cery dojrzałej powinien zawierać substancje przeciwzmarszczkowe i liftingujące. Niektóre kremy mają rzeczywiście bogaty skład, który tłumaczy ich wysoką cenę. Jednak wiele z nich często zawiera jedynie kwas hialuronowy – reszta to woda, substancje barwiące, zagęszczające i zapachowe. Myślisz, że kwas hialuronowy jest drogi? Koncerny kosmetyczne wyceniają go na zaledwie kilkanaście złotych. Tak więc specjalistyczne kremy mogą mieć często ubogi skład, a specjalistyczne kosmetyki o bogatym składzie wcale nie muszą być drogie.




Dodatkowo, musimy zdać sobie sprawę z tego, że na koszt kremu wpływa nie tylko jego skład, ale też wiele innych składowych, jak koszty produkcji, opakowania i transportu. Dużą część budżetu pochłania marketing, czyli koszty reklamy w telewizji, na ulotkach czy w gazetach. Dlatego też znane z ekranu marki mają znacznie wyższe ceny, niż mało znane tańsze kosmetyki. Jednak nie można zapominać, że rozpoznawalne marki, szczególnie te sygnowane przez celebrytów, dają Ci większą pewność, że sięgasz po sprawdzony produkt.

Podsumowując, jakość kremów dostępnych w sklepach w żaden sposób nie jest powiązana z ich ceną. Tani kosmetyk może zawierać bogaty i wartościowy skład, a drogi krem może z kolei być ubogi w wartości odżywcze. Oczywiście nie jest to zasadą, ale też nie pozostaje to pojedynczym przypadkiem. Przy wyborze najlepiej więc kierować się składem produktu. Nie dajmy się zwariować reklamom i nie wierzmy w cuda, tylko wszystko sprawdzajmy same. Warto też sugerować się opinią przyjaciółki w doborze kosmetyków, niż celebrytki, której w rzeczywistości nigdy nie widziałaś nawet na oczy.

Natalia Zwolińska
Ilość wyświetleń: 2518

Powiązane artykuły


Google+ Obserwuj w Google+