Jak czytać etykiety na kosmetykach cz.1
2 styczeń 2015
Dbasz o siebie, żyjesz zdrowo i sięgasz po dobre jakościowo kosmetyki. Ale czym się kierujesz przy ich wyborze? Marką? Ceną? Opinią znajomych? Najlepiej polegać na wiedzy i nauce. Sama sprawdzaj, co jest dla Ciebie najlepsze, zamiast kupować kota w worku.
Dzięki ustawom Unii Europejskiej na opakowaniu każdego kosmetyku musi być wypisany jego skład. Warto go czytać, aby dowiedzieć się z czego składa się dany produkt i czy rzeczywiście jest on dla nas odpowiedni.

Przede wszystkim należy pamiętać, że składniki na etykiecie są ułożone w odpowiedniej kolejności. Na miejscu pierwszym znajduje się ten, którego jest proporcjonalnie najwięcej. Na końcu wymienione są te składniki, których jest stosunkowo najmniej. Na samym końcu etykiety są wylistowane barwniki, oznaczone symbolem CI (Colour Index). Nazwy surowców roślinnych zawsze są wypisane w języku łacińskim.

Czytając etykiety kosmetyków, nie należy się kierować zasadą „im więcej, tym lepiej”. W istocie nie chodzi o ilość składników, ale o dobranie tych odpowiednich, które będą ze sobą współdziałać dając efekt synergii.

Oil, Cera, Butter, Beeswax, Lanolin, Parrafinum. Tak zaszyfrowane są tłuszcze. Stanowią podstawę kremów. Mogą to być oleje, kwasy tłuszczowe czy silikony. Ich obecność jest jak najbardziej wskazana.

Gliceryn, Hialouronic Acid, Urea, Glycol. To substancje nawilżające. Są bardzo pożądane, szczególnie w kremach do warzy i w balsamach.

Retinyl czy Retionl, Aldehyd czy kwas retinolowy. To po prostu witamina A. Odpowiada za gęstość i aktywność komórek. Wpływa pozytywnie na stan skóry, włosów i paznokci. Kwas Reginowy odpowiada za prawidłowe wytwarzanie kolagenu (który wypełnia zmarszczki). Szczególnie więc powinny go wypatrywać kobiety z cerą dojrzałą lub borykające się z licznymi zmarszczkami.

Niacyna, kwas nikotynowy. To witamina B3 (czyli tzw. Witamina PP) – poprawia ukrwienie skóry, zwiększając produkcję czerwonych krwinek.

Panthenol. To witamina B5. Działa kojąco na skórę, mobilizuje komórki zwiększając ich aktywność, co w efekcie przyspiesza gojenie ran. Oprócz regeneracji tkanek, witamina B zapobiega oznakom zmęczenia i poprawia pigmentację. Wybieraj zawierające go kosmetyki szczególnie gorącym latem, kiedy łatwo o poparzenia skóry oraz zimą, gdy oddziałuje na nas mróz.

Askrobyl czy Ascorbate. To witamina Witamina C. Działa antybakteryjnie. Pobudza do pracy komórki we wszystkich warstwach skóry.

Tocopherol lub Tocopheryl. To witamina E. To antyoksydant, ma właściwości przeciwutleniające. Dostarcza komórkom niezbędnych wartości odżywczych i wzmacnia ściany naczyń krwionośnych.

Dimethylethanolamine (DMAE) – to składnik występujący w kremach liftingujących. Niestety, nie jest on korzystny dla nas, gdyż może powodować obrzęk i uszkodzenie komórek skóry. Tak więc lepiej, żeby krem go nie zawierał.

Natalia Zwolińska
Ilość wyświetleń: 1683






Google+ Obserwuj w Google+