SPA na Świecie
3 styczeń 2013
Okres karnawału niewątpliwie kojarzy nam się z Wenecją, skąd wzięła się tradycja użycia karnawałowego stroju oraz maski. Wenecja nazywana jest często europejskim Rio de Janeiro, nie bez powodu, tu czas zabawy rozpoczyna się już drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia i trwa do Środy Popielcowej.
W Wenecji również nikogo nie dziwi obecność osób poprzebieranych w różnokolorowe, ekstrawaganckie stroje, paradujących po miejskich zaułkach. Tajemnica połączona z zabawą staje się motywem przewodnim tej bajkowej scenerii, rządzącej się nieco innymi prawami niż na co dzień.
Biedny czy bogaty, wstydliwy czy pewny siebie, piękny czy nieatrakcyjny – ukryci pod skrzętnie zdobionymi, różnorodnymi maskami wszyscy stają się równi. Takie było główne założenie weneckiego karnawału – zniwelować dysproporcje społeczne, zapomnieć o wszelkich problemach i strapieniach, by zatracić się w szalonej, ekscytującej ulicznej zabawie.

photo/vacationorholiday.blogspot.com

Plac św. Marka
To właśnie tutaj wszystko się rozpoczyna. Inauguracja karnawału następuje poprzez Lot Anioła – z dzwonnicy bazyliki św. Marka zjeżdża na linie osoba sławna, uprzednio wybrana, by dać spektakularny pokaz dla tłumu widzów, który nawiązuje do dawnych występów weneckich cyrkowców i akrobatów. Plac św. Marka nazywany jest największą sceną balową w Europie (Napoleon Bonaparte uznał go za najpiękniejszy salon Europy), otaczają go m.in. Bazylika św. Marka i pałac Dożów (gotycka siedziba władców i rządu Wenecji). Jego obszerne wymiary sprawiają, że zebrani na nim uczestnicy karnawałowej zabawy prezentują się jak na sali balowej. W tym miejscu rozpoczyna się także przejście przez miasto w wielobarwnych tradycyjnych strojach pochodzących z XVII i XVIII wieku z maskami na twarzy, jak również wachlarzami w dłoni trzymanymi przez kobiety. Na czele pochodu podąża Doża (władca) oraz biskup Wenecji. Trzeciego dnia karnawału na Placu św. Marka odbywa się tzw. Bal Dożów czyli wielki bal maskowy, któremu corocznie przyświeca inne hasło przewodnie, narzucające tematykę strojów i dodatków. Aby się na nim pojawić, trzeba spełnić dwa warunki: zapłacić 200 euro wstępu i wybrać najwystawniejszą, najoryginalniejszą kreację wpisującą się w tematykę balu.
photo/infotravel.com

Przebierańcy pod ochroną 
Niezwykle ciekawym zwyczajem jest zniesienie części zakazów i norm obowiązujących w Wenecji. Zabawa, więc zyskuje miano psychologicznej terapii poprzez grę, która ułatwia wyzwolenie z ograniczeń zewnętrznych narzucanych m.in. przez prawo, a także ograniczeń własnych stworzonych na podstawie wyznaczonej hierarchii społecznej. Przebranie pozwala odrzucić pewne dotychczasowe przekonania o tym, co powinno się robić, a czego nie – pozwala, choć na chwilę, zapomnieć o otaczającej rzeczywistości. Przemieszczając się wąskimi uliczkami Wenecji możesz stanąć na chwilę, aby obejrzeć minispektakl w wykonaniu poważanych, weneckich teatrów: La Fanice czy teatru Goldoniego. Spotykane są również wielokrotne występy osób niezrzeszonych do jakiejkolwiek grupy teatralnej – przebrani przechodnie wyśmiewają i krytykują określone grupy społeczne oraz przeróżne sytuacje życiowe, przybierając przeróżne teatralne pozy. Strój oraz maska pozwalają na anonimowość, a ponieważ nie wiadomo, kto kryje się pod wizerunkiem karnawałowej kreacji – osoba z najniższej warstwy społecznej czy wysoko postawiony obywatel – konsekwencje z takiego zachowania nie zostają wyciągnięte.

Koniec karnawału zostaje ogłoszony poprzez dzwony bazyliki na Placu św. Marka w dzień Środy Popielcowej (13 luty). Uczestniczący w nim przebierańcy powrócą do swoich codziennych obowiązków z niecierpliwym oczekiwaniem na przyszłoroczną zabawę.

Jarosława Wylotek
Ilość wyświetleń: 4777

Powiązane artykuły


Google+ Obserwuj w Google+