Kosmetykopedia
6 maj 2014
Słońce powoduje przedwczesne starzenie się skóry, wzrost ryzyka nowotworów skóry, fotodermatozy. Przyczyną tych problemów jest słoneczny ultrafiolet. Nowoczesne preparaty w postaci kremów ochronnych nie tylko chronią przed promieniowaniem UVB i UVA, zapobiegają zmianom skórnym, ale i umożliwiają regenerację uszkodzeń.
Ciepłe, słoneczne, letni dni napawają optymizmem. Od lat wiadomo, że słońce poprawia humor, pobudzając produkcję serotoniny i wpływa na syntezę witaminy D – choć pamiętać należy, że wystarczy tylko 15 minut przebywania na słońcu z odkrytymi ramionami, by organizm wyprodukował witaminę D w potrzebnej mu ilości. Słońce pobudza wytwarzanie białych i czerwonych ciałek krwi, wzmaga procesy oddychania tkankowego i przemiany materii, korzystnie wpływa na odporność organizmu. Delikatnie opalona skóra wygląda zdrowo i ładnie, a jej koloryt jest bardziej wyrównany.

Ciemniejsza strona słońca
Ciesząc się pozytywnym wpływem słońca na nasz organizm, nie można jednak zapomnieć o „ciemnej stronie słońca”. Częściej niż kiedyś jeździmy na egzotyczne wycieczki, gdzie opalamy się bez umiaru. O kremach z filtrem albo zapominamy, albo używamy ich zbyt oszczędnie. Nie pamiętamy też o tym, że kosmetyk ścieramy ręcznikami, spłukujemy w czasie kąpieli i pocąc się, a substancje aktywne w nim zawarte ulegają rozkładowi w czasie. Tymczasem związek pomiędzy nadmierną ekspozycją na słońce a zachorowaniem na czerniaka jest niepodważalny. Liczba pacjentów, u których diagnozuje się ten nowotwór skóry, co dziesięć lat podwaja się. Dwukrotne oparzenie w dzieciństwie dziesięciokrotnie zwiększa szansę zachorowania na raka, zaś częste i nadmierne działanie promieniowania ultrafioletowego jest odpowiedzialne za 90% zmarszczek. Można temu zapobiec stosując – nie tylko w okresie letnim, ale przez cały rok - odpowiednie kosmetyki z filtrem UV. Zaś latem, kiedy skóra całego ciała narażona jest na kontakt z promieniami słonecznymi, warto stosować kosmetyki do opalania Lirene, które nie tylko pomagają chronić skórę przed promieniami UVA i UVB, ale też pielęgnują ją i koją przed, w trakcie i po kąpieli słonecznej, gdy „przedawkujemy słońce”. Z kosmetykami przeciwsłonecznymi Lirene już nie musimy obawiać się zgubnego wpływu promieni UV.

photo/thatbword.worldpress.com


Filtry słoneczne chronią nas przed promieniowaniem UVB i UVA. Ochronę przed UVB (czyli promieniowaniem wywołującym rumień/opaleniznę) określa wskaźnik SPF (Sun Protection Factor), natomiast o ochronie UVA decyduje wysokość wskaźnika PPD. Na opakowaniu kosmetyku fotoochronnego najczęściej znajdziemy wyrażony dużą cyfrą wskaźnik SPF (np. SPF 20, SPF 50+). Liczba ta mówi nam, jak długo możemy przebywać na słońcu po zastosowaniu konkretnego preparatu do momentu wystąpienia zaczerwienia, w porównaniu z czasem, kiedy bylibyśmy bez żadnej ochrony. Tak więc: kosmetyk z SPF 20 wydłuży czas, po którym wystąpi rumień z 15 minut do 5 godzin (15 minut x 20 = 300 minut = 5 godzin) przy założeniu, że przez cały czas dany filtr pozostanie na skórze w niezmienionej aktywności i ilości. Warto pamiętać, że zależność pomiędzy wartością SPF a ilością pochłanianego promieniowania nie jest wprost proporcjonalna, tzn. faktor 50 nie jest dwa razy skuteczniejszy niż faktor 25.

Na słoneczne letnie dni, marka Lirene proponuje ofertę kosmetyków chroniących przed słońcem, wśród których znajdują się te do stosowania przed, w trakcie i po opalaniu. Pomagają one zabezpieczyć skórę przed całym spektrum promieniowania UV, dzięki czemu już nie musimy obawiać się słońca.
Ilość wyświetleń: 2064

Powiązane artykuły


Google+ Obserwuj w Google+