Nowości & trendy
7 styczeń 2013
Kremy BB szturmem wdarły się na polski rynek. Podczas, gdy producenci kosmetyków nad Wisłą od kilku miesięcy starają się nadążyć za tym trendem, za granicą po piętach BB kremom zaczynają już deptać CC kremy.
CC krem to skrót od angielskich słów „color and care” lub „color and correct”. Kremy tego rodzaju mają być bardziej rozwinięte technologicznie niż ich poprzednicy. Mają one za zadanie poprawić stan i wygląd skóry. Wyrównywać jej koloryt poprzez odpowiednie krycie mankamentów. Pielęgnować ją za pomocą zawartych składników aktywnych.

BB vs. CC
No dobrze! Powiesz, ale przecież BB krem ma to samo zadanie? Różnica między tymi produktami polega m.in. na tym, iż kremy CC mają lekką, przyjemną konsystencję, zawierają mniej substancji tłuszczowych (nie powodują zatem zapychania ujść gruczołów łojowych, zapobiegają tworzeniu się zaskórników), wyższe stężenie pielęgnacyjnych składników, a dodatkowo substancje o działaniu łagodzącym i przeciwzapalnym (idealne dla skór wrażliwych). Zapewniają ponad dwukrotnie lepsze krycie (dzięki zawartości mineralnych pigmentów – rozświetlają skórę i dają naturalny efekt), silniej nawilżają skórę, są bardziej trwałe i stabilne. Ponadto w CC kremie znajdziemy również filtry chroniące przed promieniowaniem UVA i UVB, które zapewnią skórze opóźnianie efektów fotostarzenia. CC są odpowiednie dla cery tłustej i trądzikowej.

Kremy „colour and care” są bardzo popularne w krajach Azjatyckich i stają są coraz chętniej kupowanymi produktami w Stanach Zjednoczonych. Różni je cena, CC są zdecydowanie droższe od poprzedników i jeszcze niewiele firm zdecydowało się na ich wprowadzenie.

W Polsce pierwszy tego typu krem pojawił się w listopadzie ubiegłego roku. Stworzyła go firma FM Group (cena ok.50zł za 30ml). Kosmetyk zawiera m.in. ekstrakty z mango i papai, cynk, woski: pszczeli i z liści kopernicji, alantoina, witaminy A i E, filtry przeciwsłoneczne oraz mineralne pigmenty.

Anna Pytel
Ilość wyświetleń: 4608

Powiązane artykuły


Google+ Obserwuj w Google+