SPA & Beauty News
2 październik 2012
Większość z nas dzieli swoją garderobę na letnią, zimową i uniwersalną. Jest parę rzeczy, które sprawdzają się o każdej porze roku, jak jeansy, koszulki czy kardigany, jednak spora część ubrań ma w naszej głowie przypisane miesiące, na które, w naszym mniemaniu się nadaje.
Podążając za tym stereotypem, wraz z końcem września, pastele, neony, białe spodnie, spódnice maksi oraz jasne koronkowe sukienki lądują na dnie szafy i czekają mniej więcej do maja, kiedy to ponownie stwierdzimy, że wypada nam je założyć. Często, na kilka miesięcy w zapomnienie odchodzą jakiekolwiek rzeczy, których kolorystyka komukolwiek skojarzyć by się mogła z wiosną czy latem. Barwy jesieni i zimy to przecież czerń, szarości i brązy.

Mało kto chce się wyróżnić na burej ulicy. Wolimy wtopić się w nijaki tłum i przywdziać coś w kolorze topniejącego śniegu czy podeptanych liści. Zapominając o mocy, jaką niesie terapia kolorami, sięgamy po ubrania, które świetnie wpasowują się w nasz jesienno-zimowy marazm. Może najwyższy czas zmienić przyzwyczajenia i dać swoim letnim nabytkom więcej okazji do ujrzenia czegoś więcej poza wnętrzem szafy?

Przypomnij sobie, co kupiłaś tego lata? U mnie będą to, między innymi: limonkowa koszula, miętowe rurki oraz różowa marynarka. Limonkową koszulę nosiłam z czarnymi, a marynarkę z białymi szortami. Rurki natomiast świetnie sprawdzały się w połączeniu z jednokolorowymi, pastelowymi koszulkami. Takie stylizacje, z racji niskich temperatur, nie nadają się na jesień i zimę. Nie oznacza to jednak, że moje letnie zakupy muszą czekać pół roku, by ponownie nastał ich czas. Przy odpowiednim ich zestawieniu mogą mi służyć cały rok.

Miętowe rurki będą dobrze wyglądać z melanżowym swetrem i skórzaną ramoneską. Ja dodatkowo wybiorę czarne akcesoria: czółenka i sporych rozmiarów torbę. W towarzystwie czerni zaprezentuję również limonkową koszulę. Z czarnymi rurkami, marynarką i botkami będzie wyglądać naprawdę dobrze. Różowy żakiet założę natomiast do jeansów, kraciastej koszuli i lordsów. Dzięki temu zakupy, które może i dokonałam pod wpływem impulsu, nie okażą się zachciankami na jeden sezon. Wam również radzę spojrzeć z nowej perspektywy na zawartość waszych szaf. W końcu nigdy nie wiadomo, co w nich znajdziecie.

Dominika Górtowska
Autorka prowadzi blog Perfect Party
Ilość wyświetleń: 4594

Powiązane artykuły


Google+ Obserwuj w Google+