Odnowa biologiczna
14 marzec 2014
Zabieg cieszący się niegasnącą popularnością w medycynie niekonwencjonalnej, wśród bioenergoterapeutów, zielarzy oraz uzdrowicieli. Od niedawna, coraz częściej proponowany również w salonach kosmetycznych.
Świecowanie reklamowane jest jako metoda znana już w starożytnym Egipcie, Indiach, Tybecie, w kulturach azteckich i u Majów. Jednak jej początki są równie mgliste co zaginiona Atlantyda gdzie podobno świecowanie zostało po raz pierwszy zastosowane. Warto jednak przyjrzeć się temu zabiegowi z bliska.

Co to jest i jak działa
Zabieg polega na włożeniu, niezbyt głęboko do ucha specjalnej, ziołowej świecy, odpowiednio dostosowanej do wielkości otworu w uchu. Świeca, ręcznie robiona z naturalnej bawełny, ekstraktu miodowego oraz wosku równomiernie się nagrzewa i nie kruszy. Zapala się ją w uchu i po chwili świeca gaśnie i żarzy się. W ten sposób kanał słuchowy jest delikatnie ogrzewany, a wytworzone w ten sposób podciśnienie wyciąga wszelkie nieczystości i nadmiar woskowiny. Składnikami dobroczynnymi są tu naturalne olejki eteryczne i sproszkowane zioła odpowiednio dodane do konsystencji świecy, które leczą podrażnione obszary ucha. Gabinety kosmetyczne polecają świecowanie dla osób pracujących w kurzu, hałasie, po wczasach nad morzem dla oczyszczenia uszu z piasku, w okresie jesiennym by wzmocnić zatoki. Mówi się, że aktywizuje on procesy metaboliczne, udrażnia węzły chłonne. Jest dobry na nieżyt dróg oddechowych, katar, szumy w uszach, stres, zatoki, migrenowe( i nie tylko) bólu głowy, anginę a nawet trzeci migdał. Dodatkowo działa relaksująco i odprężająco. Wskazaniem do zabiegu jest także niedosłuch.
Jednak przy tylu pozytywnych działaniach świecowanie uszu pozostaje w opozycji do standardowej medycyny, a wielu lekarzy sceptycznie lub wręcz negatywnie podchodzi do tej metody oczyszczania uszu.

Na nie
Główny zarzut jaki pada w kierunku tej metody ze strony lekarzy to fakt, że nie została ona w żaden sposób naukowo potwierdzona jako ta realnie lecząca pacjenta z dolegliwości. W skrajnych przypadkach, kiedy świecowanie przeprowadza osoba niedoświadczona może być nawet niebezpieczna ponieważ klient może zostać poparzony. Dodatkowo wkładanie świecy do ucha jest ingerencją w kanał słuchowy. Zostaje on na chwilę zatkany wiec może dojść do wzrostu ciśnienia w uchu, co w pewnych sytuacjach grozi uszkodzeniem błony bębenkowej i słuchu. Resztki świecy (jeśli takowe zostaną) mogą pozostać w kanale słuchowym, podrażniać go, co w konsekwencji prowadzi do zapalenia ucha środkowego. Oczywiście są to, jak podkreślają lekarze, skrajne sytuacje i ogólnie zabieg pozostaje metodą bezpieczną aczkolwiek po profesjonalna poradę, przy konkretnej dolegliwości, lekarze doradzają wizytę u laryngologa.

Nikt jednak nie może zaprzeczyć, że wiara czyni cuda. Idąc do salonu kosmetycznego, poddając się świecowaniu i będąc przekonanym o cudownych właściwościach leczniczych zabiegu może on realnie wpłynąć na poprawę naszego samopoczucia. Dodatkowo kojący zapach olejków eterycznych oraz relaksująca muzyka sprawi, że wyjdziemy po świecowaniu przyjemnie odprężeni, zrelaksowani…zdrowsi.

Sabina Słowińska
Ilość wyświetleń: 2655

Powiązane artykuły


Google+ Obserwuj w Google+