Strefa gwiazd
11 kwiecień 2013
O ulubionych zabiegach w Egipcie, morderczych treningach podczas wakacji, słabości do bajek dla dzieci oraz o pielęgnacji ciała i urody, które wcale nie są niemęskie rozmawiamy z wokalistą i twórcą przeboju "Czarne oczy" Ivanem Komarenko.
P.: Jest Pan postacią medialną. Czy to zmieniło Pana spojrzenie na własny wizerunek?
Ivan: Tak, z pewnością zmieniło. Bardziej dbam o wygląd, gdyż mam świadomość, że ludzie uważniej na mnie patrzą i oceniają. Nieraz jest to uciążliwe, ale – dopóki pracuję na scenie – muszę sobie z tym radzić.

P.: Jaki jest Pana sprawdzony sposób na relaks po ciężkim dniu?
Ivan: Przede wszystkim należy tak wytrenować swój umysł, aby przestawał myśleć o sprawach zawodowych. Lubię też słuchać muzyki relaksacyjnej i oglądać programy popularno-naukowe o kosmosie czy ewolucji Wszechświata. Taka tematyka pozwala zdystansować się, odciąć się od problemów dnia codziennego.
Poza tym, przyznaję się, że oglądam z przyjemnością filmy rysunkowe dla dzieci. Czasem słyszę od znajomych kąśliwe uwagi z tego powodu. Niesłusznie! W filmach animowanych zawartych jest bardzo wiele mądrości. Trzeba tylko uważnie oglądać.

P.: Wrócił Pan niedawno z Egiptu. Jakie są Pana wrażenia? Czy to Pana ulubione miejsce na odpoczynek?
Ivan: Tak, do Egiptu jeżdżę regularnie! Mój odpoczynek tam przypomina obóz treningowy. Jesienią ubiegłego roku byłem tam 2 tygodnie. Pobudki o 5.30 rano, o 6.00 bieg po pustyni wzdłuż brzegu Morza Czerwonego ok. 8 km, potem kąpiel w chłodnym basenie hotelowym. W dzień plaża, no i oczywiście oglądanie raf z maską na głowie i rurką w ustach. Pod wieczór trening na siłowni. Co 3-ci dzień trochę luzu: bez biegu i siłowni, za to wizyta w salonie masażu.
Teraz ostatnio w marcu pojechałem tylko na tydzień uciekając przed niekończącą się zimą.

P.: Zregenerowany i wypoczęty rozpoczyna Pan nagrywanie nowej piosenki. Czy mógłby Pan zdradzić szczegóły pracy nad tym utworem?
Ivan: Wyrażę się nieco tajemniczo. W moim repertuarze nagromadziło się sporo piosenek dość poważnych, np. lubiana zwłaszcza przez środowiska emigracyjne „Mamo, nie pytaj mnie dlaczego”. Postanowiłem zrobić pewną odmianę. Nowy utwór będzie mieć patetyczną melodię, ale prześmiewczy tekst o fragmencie męskiego ciała (na który kobiety zwracają szczególną uwagę) <śmiech>

P.: W planach ma Pan duży koncert z zespołami Boys i Weekend. Czy mógłby Pan powiedzieć coś więcej na ten temat?
Ivan: Zagramy w hali w Chorzowie. Na pewno będzie ciekawie, bo towarzystwo jest doborowe. Wykonawcy, którzy odnieśli sukces bez nachalnego wspomagania wielkich rozgłośni radiowych, stacji telewizyjnych, bez wsparcia wielkich koncernów płytowych i propagandy muzycznych autorytetów. O popularności Weekendu niektórzy mogą tylko pomarzyć. O pieniądzach też.

P.: Czy są zabiegi, z których korzysta Pan regularnie?
Ivan: Egipcjanie pracujący w salonach odnowy biologicznej to wiedzą i bardzo mnie lubią <śmiech> Jak się człowiek intensywnie porusza, to potem potrzebuje masażu. No więc zdarza mi się korzystać z tego. Nieraz funduje sobie przy tej okazji różne dodatkowe atrakcje: nacieranie pianą, wiórkami kokosowymi, sauny suche lub parowe, itp. Niestety to, co dobre dla ciała, potrafi jednocześnie wyszczuplać portfel. W Egipcie jest taniej, więc najczęściej tam pozwalam sobie na takie uciechy.

P.: Co Pan myśli o poprawianiu urody przez kobiety? I czy powinien to być temat wstydliwy (tak jak jest do tej pory)?
Ivan: Naprawdę jest wstydliwy? Nie odnoszę takiego wrażenia. Raczej mówi się o tym powściągliwie. Moim zdaniem słusznie. Jestem przeciwnikiem publicznego, szczegółowego dyskutowania o problemach cielesnych, czy upodobaniach seksualnych. Otwartość jest cenna w gronie rodziny i przyjaciół. Otwieranie się w mediach, tzw. sprzedawanie życia prywatnego jest niesmaczne.
Jeśli chodzi o poprawianie urody, to dla kobiet i mężczyzn obowiązuje ta sama zasada. Wszystko z umiarem. Trzeba pamiętać, że najważniejsze jest poprawianie charakteru. Zgorzkniały, narzekający na wszystko człowiek i tak będzie uciążliwy dla otoczenia. Uroda mu nie pomoże.

P.: Czy uważa Pan za niemęskie regularne dbanie o ciało i kondycję fizyczną przez mężczyzn?
Ivan: Dbanie o kondycję fizyczną miałoby być niemęskie?! Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie. Przykro patrzeć na mężczyznę ze sflaczałymi mięśniami i dużym brzuchem. Poza tym sprawność fizyczna najczęściej idzie w parze z dobrym zdrowiem, a to oczywiście przydaje się w każdej dziedzinie. Z dbałością o ciało jest nieco inaczej. Ja na pewno należę do ludzi ponadprzeciętnie dbających o ciało. To część mojego zawodu. Wokalisty nie tylko się słucha, ale również się na niego patrzy. W podobnej sytuacji są np. prezenterzy telewizyjni albo osoby mające częsty i bezpośredni kontakt z klientem, np. doradcy bankowi. Naukowiec pracujący w zaciszu swojego laboratorium może sobie w tej dziedzinie pofolgować.
Mam też nieodparte wrażenie, że ten argument niemęskości wyciągany jest przez leniwych i zazdrosnych mężczyzn. Dbanie o ciało i kondycję fizyczną wymaga wysiłku, systematyczności no i wydatków finansowych. Niektórym się po prostu nie chce i rozpaczliwie szukają jakiejś podbudowy ideologicznej, usprawiedliwienia.

photo/rozrywka.dziennik.pl

P.: Jakiemu zabiegowi nigdy by się Pan nie poddał?
Ivan: Nie jestem zwolennikiem chirurgicznego poprawiania urody. Chirurdzy plastyczni są potrzebni, ale raczej osobom z widocznymi defektami urody. Korygowanie którejś części ciała tylko po to, żeby była większa, piękniejsza, młodsza nie jest – moim zdaniem – dobrym pomysłem. Każda operacja to ryzyko powikłań. Według mnie to ostateczność. Faktem jest, że aktywność fizyczna jest czasem nudna, ale – już wcześniej mówiłem – dbanie o siebie wymaga wysiłku i dyscypliny. Po tym wywiadzie bardziej leniwi i wygodniccy czytelnicy chyba mnie znienawidzą <śmiech>

P.: Jaki sport uprawia Pan regularnie?
Ivan: Regularnie chodzę na siłownię. Biegam na bieżniach, rozciągam się, wymachuję różnymi hantlami. Unikam sztangi, bo jednak za bardzo obciąża kręgosłup. Ponadto chodzę na różne odmiany tańca. Staram się ćwiczyć nie mniej niż 3 razy w tygodniu. Na wakacjach w Egipcie trenuję oczywiście znacznie intensywniej.

Dziękuję za wywiad.

Rozmawiała Pamela Stanisławska-Wieczorek
Ilość wyświetleń: 6167

Powiązane artykuły


Google+ Obserwuj w Google+