Strefa gwiazd
5 kwiecień 2013
Najpopularniejszy wokalista muzyki dance - Marcin Miller - od ponad 20 lat na scenie, opowiada nam na jaką operację plastyczną, by się nie zgodził, co myśli o tym, by kobiety poddawały się zabiegom, opisuje swój codzienny trening i zdradza nam jakie są najbliższe plany zespołu Boys.
P.: Jest Pan postacią medialną. Czy to zmieniło Pana spojrzenie na własny wizerunek?
Marcin: Jak najbardziej. Liczne wywiady w TV wymusiły na mnie kreowanie swojego stylu i wizerunku, który nie byłby pożywką dla szukających sensacji dziennikarzy. Zatem nienaganny styl, obycie i kultura osobista to podstawa.

P.: Zespół Boys cały czas jest na topie, od lat ma wiernych fanów - na czym polega jego fenomen?
Marcin: Sami nie wiemy. Staramy się być dla ludzi, a nie odwrotnie. Piszę teksty, które mają być łatwe do zapamiętania i komponuję melodie, które są chwytliwe. Z definicji jesteśmy zespołem dla każdego i tego się trzymamy.

P.: Jaki jest Pana sprawdzony sposób na relaks po ciężkim dniu?
Marcin: Tylko dom.

P.: Czy są zabiegi, z których korzysta Pan regularnie?
Marcin: Chciałbym żeby tak było, ale niestety tak nie jest. W zasadzie nie jestem typem, który chętnie przesiaduje w tego typu miejscach, ale od czasu do czasu fajnie jest się tam wybrać.

P.: Czy zespół Boys ma wspólne pasje? Czy poza sceną i próbami często spędzacie czas prywatnie i co wtedy robicie?
Marcin: Z zespołem jest tak, że spędzamy z sobą prawie tyle samo czasu, co z rodziną więc zespół to rodzina. Lubimy porozmawiać o motoryzacji, ale również o nowych trendach w muzyce i tańcu. Niejednokrotnie bywa tak, że pokłócimy się, ale to szybko mija, bo już na tyle się znamy, że wszystko obracamy w żart i dalej jedziemy z tym koksem.

photo/uniface.pl


P.: Jakie jest Pana spojrzenie na zdrowie i zdrowy tryb życia?
Marcin: Kiedyś mnie to śmieszyło, teraz, kiedy mam już półmetek za sobą stało się to moją obsesją.

P.: Co Pan myśli o poprawianiu urody przez kobiety? I czy powinien to być temat wstydliwy (tak jak jest do tej pory)?
Marcin: Absolutnie nie. Mężczyźni też mają swoje pięty achillesowe i kompleksy, o których nie chcą mówić, więc nie brońmy kobietom podobać się swoim partnerom. Co prawda wybranka serca nigdy nie przestaje być atrakcyjna, ale odrobina pomocy ze strony specjalisty nigdy nie zaszkodzi. Nie każda kobieta mając 40 lat wygląda na 20….a ja mam to szczęście.

P.: Czy uważa Pan za niemęskie regularne dbanie o ciało i kondycję fizyczną przez mężczyzn?
Marcin: Chodzenie na siłownię to jest właśnie dbanie o ciało, co akurat robię od ponad 10 lat. Bardziej mnie kręci siłownia, pływanie i bieganie niż chodzenie do kosmetyczki, ale tego nie neguję. Wszystko jest dla ludzi i jeżeli są warunki to trzeba korzystać.

P.: Jaka jest Pana ulubiona aktywność fizyczna?
Marcin: Uwiebiam prolog i epilog ćwiczeń czyli tzw. aeroby. Zaczynam na orbitreku (min. 20 min.) i po wszystkich ćwiczeniach bieżnia (min. 20 min). Latem uwielbiam pływać, a że mieszkam nad jeziorem, robię to latem bardzo często.

P.: Jakie są najbliższe plany zespołu, czy zamierzają nas Panowie czymś jeszcze zaskoczyć?
Marcin: Pracujemy nad nowym materiałem i równolegle pracuję nad swoją solową, drugą już płytą. Płyta nagrywana jest z udziałem instrumentów żywych i będzie mocno odbiegała od stylu, jaki zawsze towarzyszy zespołowi BOYS na każdym materiale.

Dziękuję za wywiad.

Rozmawiała Jarosława Wylotek
Ilość wyświetleń: 10140

Powiązane artykuły


Google+ Obserwuj w Google+