Wywiad z najlepszą polską siatkarką: Katarzyna Skowrońska-Dolata
21 czerwiec 2013
Najlepsza siatkarka 2012 roku, podwójna mistrzyni Europy nazywana przez kibiców "Złotkiem". Tylko u nas Katarzyna Skowrońska-Dolata opowiada o planach na przyszłość, jak dba o urodę oraz który zakątek świata urzekł ją najbardziej.
P: W racji wykonywanego zawodu wiele Pani podróżuje. Które miejsce urzekło Panią najbardziej?
Katarzyna Skowrońska: Zdecydowanie Włochy. To miejsce gdzie mogłabym mieszkać na stałe.

P: Na co dzień mieszka Pani we Włoszech. Jak Włoszki dbają o urodę?
Katarzyna: Są bardzo zadbane. Moim zdaniem konsekwentne i systematyczne w oczyszczaniu twarzy i nakładaniu kosmetyków pielęgnacyjnych.

P: Kariera sportowca trwa krócej, na sportowe emerytury odchodzi się znacznie wcześniej. Czy wie Pani co będzie chciała Pani robić po zakończeniu kariery jako siatkarka?
Katarzyna: Wciąż jestem czynnym sportowcem i nie myślałam jeszcze czym zastąpię swoja pasje jaką jest siatkówka.

P: Czy poza siatkówką uprawia Pani jakieś inne sporty?
Katarzyna: Niestety nie starcza mi czasu na dodatkowe dyscypliny, ale od jakiegoś czasu zaczęłam uprawiać jogę.

P: Jak się Pani relaksuje? Czy w napiętym grafiku udaje się Pani znaleźć czas dla siebie?
Katarzyna: Lubię wygrzewać się w wannie i potem zasypiam czytając dobrą książkę.

P: Jest Pani wielokrotnie utytułowaną siatkarką: uznano Panią za najlepszą siatkarkę 2012 roku, jest Pani podwójną Mistrzyni Europy seniorek, zdobywa Pani puchary razem ze swoimi drużynami. Czy zdarzyło się kiedyś Pani spocząć na laurach?
Katarzyna: Nie. Wciąż chcę być lepsza i codziennie na treningu ciężko pracuje żeby tak było.

P: Jest Pani bardzo popularną osobą, czy tzw. "sodówka" nie uderzyła Pani do głowy?
Katarzyna: Miałam wokół siebie odpowiednie osoby, które w dobrym momencie zawsze potrafiły sprowadzić mnie na ziemię.

P: Co myśli Pani o sportowcach, którzy zaczynają bywać na salonach. Czy według Pani jest to w dzisiejszych czasach konieczne, żeby w taki sposób się promować? 
Katarzyna: Uważam, że trzeba dbać o swój wizerunek sportowy i czasami pojawianie sie jest jak najbardziej na miejscu.

photo/m.gwizdek24.se.pl


P: Czy Pani mąż, który nie należy do środowiska sportowego, nie namawia czasem Pani żeby osiąść na stałe w jednym miejscu?
Katarzyna: Jak do tej pory nie mieliśmy nigdy z tym problemu. Cieszymy sie naszym życiem i podróżami. Na szczęście charakter pracy mojego męża pozwala nam na życie w kilku miejscach.

P: Czy nie myślała Pani o przerwie w karierze i urodzeniu dziecka?
Katarzyna: Myślę, że w tym momencie najlepiej dla mnie będzie poczekać do zakończenia kariery sportowej, ponieważ potem będę mogła cieszyć się macierzyństwem w stu procentach.

P: Z jakich zabiegów chętnie Pani korzysta?
Katarzyna: Niestety nie mam zbyt wiele czasu, ale jako sportowiec stawiam na masaże, które pomagają odpocząć po ciężkich treningach.

P: Ma Pani swoje sprawdzone, "babcine" sposoby pielęgnacji ciała?
Katarzyna: Lubię dbać o swoją skórę. Często stawiam na domowe peelingi lub maseczki z naturalnych produktów. Uwielbiam oliwę z oliwek, która bardzo dobrze nawilża moją skórę.

P: Jako sportowiec musi być Pani zawsze w formie. Jak dba Pani o kondycję?
Katarzyna: Codzienne treningi pod okiem trenerów siatkówki i trenerów od siłowni pozwalają mi być w formie.

P: Czy kobieta-sportowiec czuje się kobieco i seksownie? Czy podkreśla Pani swoją kobiecość poza boiskiem?
Katarzyna: Czuję się dobrze w swojej skórze. Nie lubię ubierać się specjalnie wyzywająco, ale za to zawsze pamiętam o makijażu.

Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Dorota Szeliga

ZOBACZ TAKŻE:

Wywiad z Michałem Malitowskim

Wywiad z Magdą Steczkowską

Nowy rodzaj fitnessu - piloxing
Ilość wyświetleń: 7245





Google+ Obserwuj w Google+